Skip navigation


2003 r., Montreal?. Metal też ma swoją kolędę ;). Utwór „No Presents For Christmas” ukazał się jako singiel 25 grudnia 1985 r. i był fonograficznym debiutem zespołu King Diamond. Trzy lata później trafił na minialbum „The Dark Sides”, a w 1992 r. na składankę „A Dangerous Meeting”, która była wspólną debestką Mercyful Fate i Kinga Diamonda. Utwór znajdziecie też na reedycji albumu „Fatal Portrait”. A tu dużo lepiej brzmiąca wersja studyjna.


Lata 60. nieznane miejsce. Pierwszy hard rockowy riff; piosenka, która stworzyła heavy metal – takie opinie o „You Really Got Me” można spotkać bardzo często. The Kinks nagrali ją w 1964 r. w atmosferze bardzo silnych nacisków ze strony wydawcy, by wreszcie dostarczyli jakiegoś hitu, bo pierwsze dwa single zespołu były kompletną klapą. Napisane przez Raya Daviesa „You Really Got Me” okazało się strzałem w dziesiątkę i The Kinks zdobyli sławę, a wydawca pieniądze. Często można spotkać legendę, że solówkę w tym utworze zagrał nieznany jeszcze szerzej muzyk sesyjny Jimmy Page. To jednak tylko legenda. Prawdziwym autorem solówki jest młodszy brat Raya, Dave. Co ciekawe The Kinks nie są jedynym zespołem, który zasłynął dzięki „You Really Got Me”. 14 lat później inny mało jeszcze znany zespół dwóch braci zdobył wielką popularność dzięki tej piosence. Mowa o Van Halen, którzy umieścili cover utworu na swojej debiutanckiej płycie. Ich ostrzejsza wersja przebojem zdobyła amerykańskie radiostacje.


1988 r., Londyn. Za „One” Metallica dostała swoje pierwsze Grammy. Utwór ten zawiera też najlepszą solówkę tego zespołu (gra ją Kirk Hammett) i siódmą gitarową solówkę wszech czasów, jeśli wierzyć liście sporządzonej niegdyś przez magazyn „Guitar World”. „One” pochodzi z wydanej w 1988 r. płyty „…and Justice for All”.


1968 r., Londyn. Jack Bruce, Eric Clapton i Ginger Baker to były w latach 60. XX wieku niezwykle głośne rockowe nazwiska. Razem byli znani jako Cream – jeden z najbardziej rewolucyjnych zespołów w dziejach muzyki. Ich wpływ na rocka porównuje się do Jimmiego Hendriksa. To właśnie Hendrix i Clapton spopularyzowali pedał wah-wah, czym rozpoczęli wielką gitarową rewolucję. „Sunshine of your love” to jeden z największych hitów Cream . Utwór ukazał się na wydanym w 1967 r. albumie „Disraeli Gears”.


1970 r., Paryż. Niewątpliwie jeden z najważniejszych utworów w dziejach metalu i rocka. W 2006 r. VH1 uznało go za numer 1 w historii metalu. W roku 2000, czyli w 30 lat po nagraniu, został nagrodzony Grammy w kategorii Best Metal Performance. „Iron Man” to kolejny z wielkich klasyków, które świat poznał w 1970 r., gdy mało jeszcze znany Black Sabbath wydał dwie przełomowe płyty: „Black Sabbath” i „Paranoid”. „Iron Man” pochodzi z tej drugiej, podobnie jak prezentowane już „War Pigs„.


1975 r., Londyn. „Heartbreaker” to jedna ze sztandarowych kompozycji Led Zeppelin słynąca z bardzo charakterystycznego i mocnego początku. Ukazała się na wydanym w 1969 r. albumie „Led Zeppelin II”. Na koncertach zespół wykonywał ten kawałek z długim solo Jimmy’ego Page’a, które zazwyczaj zawierało fragment „Bourrée e-moll” Jana Sebastiana Bacha. Na powyższym nagraniu słychać je w 5:36.


2007 r., Londyn. „Plug In Baby” jest jednym z najbardziej znanych utworów brytyjskiego zespołu Muse, który gra rock alternatywny. Piosenka ukazała się na wydanej w 2001 r. płycie „Origin of Symmetry”. Szczególnie ceniony jest otwierający utwór riff, dzięki któremu Muse dość często trafia na dobre miejsca w rankingach najlepszych riffów. Dla utworów z XXI w. jest to wybitny wyczyn, gdyż w takich rankingach rządzą kompozycje z lat 60., 70. 80. i z początku lat 90. XX wieku. Nie będzie więc żadną przesadą, jeśli napiszę, że to najpewniej najbardziej doceniony riff XXI w.


1986 r., nieznane miejsce. „Ain’t Talkin’ ’bout Love” to jeden z kilku wielkich przebojów, które ukazały się w 1978 r. na debiutanckiej płycie Van Halen „Van Halen”. Album ten wstrząsnął sceną rockową, a ogromny wpływ na to miały wyczyny gitarzysty Eddiego Van Halena, który błyskawicznie zapewnił sobie status jednego z największych wirtuozów gitary. Z tego albumu pochodzi też prezentowana już w „Złotych czasach rocka” solówka „Eruption„.


Takiej staroci jeszcze nie prezentowałem. „Johnny B. Goode” Chuck Berry napisał w 1955 r. i wydał na singlu trzy lata później. Utwór stał się jednym z największych przebojów rock and rolla, a gitarowe szaleństwa Berry’ego zachęciły do grania na tym instrumencie wielu młodych ludzi. Dekadę później jego „uczniowie” zaczęli tworzyć rock i metal. Trudno znaleźć utwór, który doczekał się tylu coverów, co „Johnny B. Goode”. Piosenkę grali m.in. AC/DC, Aerosmith, Jimmy Hendrix, The Beatles, Bad Religion, Green Day, Led Zeppelin, Judas Priest, Lynyrd Skynyrd, Motörhead, The Rolling Stones, Sex Pistols i wreszcie nasz polski Proletaryat (polecam Jarocin, 1992 r.). I ta potwornie niepełna lista najlepiej świadczy o gigantycznym znaczeniu tego utworu w dziejach muzyki rockowej.


1978 r., Dallas (USA). Sex Pistols to wielka legenda punk rocka i jeden z najbardziej wpływowych zespołów sceny rockowej. Aż trudno uwierzyć, że działał ledwie trzy lata (wznawianie działalności w 1996 r. i w XXI w. się nie liczy, bo było już odcinaniem kuponów od legendy). „Anarchy in the UK” to pierwszy singiel Sex Pistols. Ukazał się w w 1976 r. Rok później utwór trafił na jedyny studyjny album zespołu „Never Mind the Bollocks, Here’s the Sex Pistols”. „Anarchy in the UK” stało się hymnem rodzącej się wówczas subkultury punkowej. Powyższe nagranie jest bardzo ciche, ale po odpowiednim pogłośnieniu dobrze słychać.


1968 r., nieznane miejsce. „Crossroads” to przeróbka bluesowego standardu „Cross Road Blues” Roberta Johnsona, którą Cream zagrali pierwszy raz na koncertach w USA w 1968 r. W wersji brytyjskiej formacji utwór jest zdecydowanie szybszy niż w oryginale. W ubiegłym roku magazyn „Rolling Stone” uznał „Crossroads” trzecim najlepszym gitarowym utworem wszech czasów. Duży wpływ na ten sukces mają solówki Erica Claptona, którym magazyn „Guitar World” dał 10 miejsce wśród najlepszych gitarowych solówek w dziejach. A tak brzmi bluesowy oryginał.


2002 r. Kraków. „Rotting Christ” to jeden z najstarszych black metalowych zespołów w Europie. Działalność zaczęli w 1987 r. Nie pochodzą jednak ze Skandynawii, jak wielu by się spodziewało, ale z cieplutkiej i słonecznej Grecji. „After Dark I Feel” pochodzi z wydanego w 1999 r. albumu „Sleep of the Angels”. Nagranie koncertowe nie w pełni oddaje to, co jest na płycie, dlatego polecam też teledysk. Acha, nagranie koncertowe jest bardzo ciche.


1993, Osaka (Japonia). W 1991 roku wokalista David Coverdale (d. Deep Purple, Whitesnake) i gitarzysta Jimmy Page (d. Led Zeppelin) nawiązali współpracę. Dwa lata później zaowocowała ona wspólnym albumem obu muzyków zatytułowanym „Coverdale/Page”, na którym zaprezentowali rewelacyjną mieszankę hard rocka, blues rocka i heavy metalu. Płyta odniosła spory sukces. W Wlk. Brytanii dotarła na 4 miejsce listy najlepiej sprzedających się albumów, a w USA na 5. Samo „Pride & Joy” wdarło się w USA na 1 miejsce wśród rockowych singli, a inny utwór z płyty dotarł na 3. Niestety, klapa światowej trasy koncertowej (muzycy zagrali tylko w Japonii) doprowadziła do zakończenia współpracy na tej jednej płycie. Wielka szkoda.


„Christian Women” to mój ulubiony kawałek z wydanego w 1993 r. albumu „Bloody Kisses”. Był swego czasu całkiem popularny w radiach i telewizjach muzycznych, choć w mocno obciętej i tym samym dużo słabszej wersji. Na szczęście powyższe nagranie koncertowe (niestety, nie wiem z kiedy i skąd) jest dużo bliższe wersji studyjnej. „Bloody Kisses” było największym sukcesem Type O Negative i zapewniło zespołowi dużą popularność. Album zalicza się najczęściej do metalu alternatywnego i gotyckiego. Dla tego drugiego gatunku jest zresztą zdaniem niektórych jedną z najważniejszych płyt.


1994 r., Japonia. Savatage to w mojej prywatnej ocenie jeden z bardziej niedocenionych zespołów sceny metalowej. Mają na swoim koncie 11 albumów długogrających, a na nich całą masę świetnych kompozycji. Początkowo grali heavy i power metal. Po koniec lat 80. przesunęli się w kierunku metalu progresywnego. Od 2001 r. nie nagrali żadnej płyty. „Gutter Ballet” pochodzi z albumu o tym samym tytule wydanego w 1989 r. Siłą napędową zespołu byli bracia Jon i Criss Oliva. Niestety, w 1993 r. Cris zginął w wypadku samochodowym.


1992 r., Jarocin. Nie wiem, co się stało z polskim rockiem. Na przełomie lat 80. i 90. ubiegłego wieku polskie zespoły wydawały świetne płyty w zasadzie seriami. A potem jakoś wszystko trafił szlag. Jedną z takich rewelacyjnych płyt był debiutancki album Wilków (w zasadzie zespół powstał podczas nagrań w studiu) „Wilki”, który ukazał się w 1992 r. Niesamowite kompozycje, niesamowite brzmienie, po prostu cudo, którego można słuchać (i słucha się) latami. „Eroll” jest świetnym otwarciem tej płyty. Wersja koncertowa nie oddaje w pełni magii tego, co powstało w studiu, dlatego zachęcam też do obejrzenia teledysku. Teraz Wilki wciąż na topie, ale są to już wilki słodkie jak cukierek, którym ktoś spiłował rockowe pazury. „Erolla” i innych kawałków z pierwszej płyty mogę słuchać bez końca. „Baśka” nudzi się w połowie pierwszego słuchania.


lata 70., nieznane miejsce. Bez wątpienia jeden z największych przebojów w dziejach muzyki i to nie tylko rockowej. VH1 w 2000 r. uznał „Stairway to Heaven” za numer trzy rocka po „Satisfaction” Rolling Stones i „Respect” Arethy Franklin. Utwór Led Zeppelin jest też najczęściej zamawianą piosenką w amerykańskich stacjach radiowych. Kompozycja pochodzi z wydanej w 1971 r. płyty Led Zeppelin IV. Nigdy nie ukazała się na singlu, co w tamtych czasach było niesamowitym ewenementem, gdyż to single napędzały rynek muzyczny. Powodem był sprzeciw zespołu. W efekcie tłumy ludzi oczarowane „Stairway to Heaven” zaczęły kupować cały album. Niesamowitym powodzeniem cieszy się solówka Jimmy’ego Page’a. W plebiscycie „Guitar World” zajęła pierwsze miejsce. To samo miejsce zajęła w mojej wersji plebiscytu, w której zsumowałem wyniki ponad 10 rankingów najlepszych gitarowych solówek wszech czasów.


1984 r. Warszawa. „Aces High” to kolejne dzieło Żelaznej Dziewicy nawiązujące do wydarzeń historycznych. Tym razem brytyjscy muzycy zajęli się Bitwą o Anglię z 1940 r. Utwór pochodzi z wydanego w 1984 r. albumu „Powerslave”. Na wstępie słychać słynne przemówienie premiera Winstona Churchilla: „Pójdziemy aż do końca, będziemy walczyć we Francji, będziemy walczyć na morzach i oceanach będziemy walczyć z rosnącym zaufaniem i rosnącą siła w przestworzach będziemy bronić naszych wysp, cokolwiek się stanie. Będziemy walczyć na plażach, będziemy walczyć na miejscach desantu, będziemy walczyć na polach i na ulicach, będziemy walczyć w górach. Nigdy się nie poddamy!”.


1975 r., studio BBC. Według wielu najlepsza piosenka Lynyrd Skynyrd. Ukazała się na ich debiutanckim albumie z 1973 r. zatytułowanym dość zapobiegliwie „(pronounced ‚lĕh-‚nérd ‚skin-‚nérd)”, co od razu rozwiązywało problemy z wymawianiem nazwy zespołu. To własnie „Free Bird” zapewnił amerykańskiej formacji narodową, a potem i światową sławę. Ozdobą kompozycji jest długaśna solówka Allena Collinsa, którą magazyn „Guitar World” uznał w 2008 r. trzecią najlepszą gitarową solówką wszech czasów. Karierę Lynyrd Skynyrd naznaczyły wielkie tragedie. W 1977 r. trzech muzyków formacji i jeden członek ekipy technicznej zginęli w katastrofie lotniczej. W 1981 r. zmarła ciężarna żona Collinsa, a pięć lat później gitarzysta prowadząc w stanie nietrzeźwym spowodował wypadek, w którym zginęła jego dziewczyna, a on sam został sparaliżowany. Zmarł w 1990 r. w wyniku powypadkowych powikłań. Miał 37 lat. Utwór urywa się z powodu ograniczeń YouTube’a. Tutaj możecie posłuchać końcówki tego występu.


1992 r., Londyn. Helloween to jeden z pionierów power metalu. Niektórzy twierdzą nawet, że niemiecki zespół stworzył ten gatunek wydanym w 1987 r. albumem „Keeper of the Seven Keys Part 1”. „Future World” to najbardziej znany utwór z tej płyty.

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.