Przeskocz nawigację

Archiwum kategorii: Muzyka polska


1992 r., Jarocin. Nie wiem, co się stało z polskim rockiem. Na przełomie lat 80. i 90. ubiegłego wieku polskie zespoły wydawały świetne płyty w zasadzie seriami. A potem jakoś wszystko trafił szlag. Jedną z takich rewelacyjnych płyt był debiutancki album Wilków (w zasadzie zespół powstał podczas nagrań w studiu) “Wilki”, który ukazał się w 1992 r. Niesamowite kompozycje, niesamowite brzmienie, po prostu cudo, którego można słuchać (i słucha się) latami. “Eroll” jest świetnym otwarciem tej płyty. Wersja koncertowa nie oddaje w pełni magii tego, co powstało w studiu, dlatego zachęcam też do obejrzenia teledysku. Teraz Wilki wciąż na topie, ale są to już wilki słodkie jak cukierek, którym ktoś spiłował rockowe pazury. “Erolla” i innych kawałków z pierwszej płyty mogę słuchać bez końca. “Baśka” nudzi się w połowie pierwszego słuchania.


1998 r., Katowice. Było już Turbo, był Kat, nadszedł więc czas na ostatni zespół z Wielkiej Trójcy Polskiego Metalu. TSA zajmuje w tej trójce honorowe pierwsze miejsce, gdyż ma na koncie pierwszy metalowy album, jaki wydano w naszym kraju. Chodzi o “Live”, które ukazało się w 1982 r. “Chodzą ludzie” to jeden z 9 utworów z tej historycznej płyty.


Niestety tym razem nagranie studyjne ilustrowane zdjęciami, gdyż nie znalazłem nagrań koncertowych. Poznański Aion to w mojej prywatnej ocenie jedna z najlepszych metalowych kapel w Polsce. Zadebiutowali w 1996 r. płytą “Midian”, którą czytelnicy “Metal Hammera” uznali za debiut roku. Dwa lata później przyszedł album “Noia”, z którego pochodzi przerewelacyjne “Before Dawn”. Te dwie pierwsze płyty Aiona, zaliczane do gothic metalu, lubię najbardziej i należą one do stosunkowo wąskiego grona albumów, które darzę szczególnym sentymentem. Ale późniejsze płyty Aiona również są świetne i warto ich posłuchać. Wielka szkoda, że w 2004 r. zespół zakończył działalność.


“Szalony Ikar” to utwór otwierający wydaną w 1983 r. debiutancką płytę poznańskiego zespołu zatytułowaną “Dorosłe Dzieci”. Był to drugi polski album metalowy po “Live” TSA. Nic więc dziwnego, że Turbo zalicza się do wielkiej trójcy polskiego metalu wraz z Katem i TSA, choć warto pamiętać, że w latach 80. było w Polsce dużo więcej zespołów metalowych. Nagranie zrobiono na katowickim festiwalu Metalmania 2005. Ta świątynia metalu, o której mówi Grzegorz Kupczyk, to oczywiście Spodek.


Z Jarocina 1992 r. Utwór pochodzi z wydanego w 1988 r. albumu “Oddech wymarłych światów”, który zapewnił Katowi pozycję jednego z najważniejszych metalowych zespołów w Polsce. Nagranie jest dosyć krótkie więc w ramach bonusu dorzucam link do tego samego utworu z koncertu z 2003 r. Wielka szkoda, że Kat się rozpadł. Bo obecny skład to już zdecydowanie nie ten Kat, o czym dobitnie świadczy ostatnia płyta “Mind Cannibals”. Rzadko mi się zdarza żałować, że kupiłem CD-ka. W tym wypadku żałuję.


Koncert w Warszawie w 1979. Angielska wersja utworu “Moja ziemio wyśniona”. Można wiele napisać o tym, jak SBB przewyższa to, co teraz dominuje w naszych radiach i telewizjach. Ograniczę się do zacytowania myśli, która w różnych wersjach chyba najczęściej występuje w komentarzach na YouTube pod tym nagraniem: “Polski zespół wszech czasów”. Spodobał mi się jeszcze jeden: “Such a Beautiful Band”.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.