lata 70., nieznane miejsce. Bez wątpienia jeden z największych przebojów w dziejach muzyki i to nie tylko rockowej. VH1 w 2000 r. uznał “Stairway to Heaven” za numer trzy rocka po “Satisfaction” Rolling Stones i “Respect” Arethy Franklin. Utwór Led Zeppelin jest też najczęściej zamawianą piosenką w amerykańskich stacjach radiowych. Kompozycja pochodzi z wydanej w 1971 r. płyty Led Zeppelin IV. Nigdy nie ukazała się na singlu, co w tamtych czasach było niesamowitym ewenementem, gdyż to single napędzały rynek muzyczny. Powodem był sprzeciw zespołu. W efekcie tłumy ludzi oczarowane “Stairway to Heaven” zaczęły kupować cały album. Niesamowitym powodzeniem cieszy się solówka Jimmy’ego Page’a. W plebiscycie “Guitar World” zajęła pierwsze miejsce. To samo miejsce zajęła w mojej wersji plebiscytu, w której zsumowałem wyniki ponad 10 rankingów najlepszych gitarowych solówek wszech czasów.
-
Najnowsze
- Cream – Crossroads
- Rotting Christ – After Dark I Feel
- Coverdale/Page – Pride & Joy
- Type O Negative – Christian Women
- Savatage – Gutter Ballet
- Wilki – Eroll
- Led Zeppelin – Stairway to Heaven
- Iron Maiden – Aces High
- Lynyrd Skynyrd – Free Bird
- Helloween – Future World
- Pink Floyd – Comfortably Numb
- D.R.I. – Acid Rain
Kategorie
Warto posłuchać
AC/DC Accept Aerosmith Alice Cooper Arija Black Sabbath Blind Guardian Bob Dylan Deep Purple Dimmu Borgir Dire Straits Eric Clapton Faith No More Genesis Guns N' Roses Iron Maiden Jethro Tull Jimi Hendrix Judas Priest Kat King Crimson King Diamond Led Zeppelin Manowar Megadeth Mercyful Fate Metallica Nirvana Ozzy Osbourne Pantera Paradise Lost Peter Gabriel Pink Floyd Pixies Queen Rhapsody of Fire Rolling Stones SBB Sepultura Slayer The Doors The Gathering Therion Turbo Uriah HeepEmail Subscription
2 Komentarze
Klasyk, ale trochę krzywdzi Zeppelinów, bo stał się wizytówką zespołu, a wszelkie wizytówki w muzyce rockowej (może nie tylko) zawsze prowadzą do jakiegoś uogólnienia twórczości zespołu. Konkluzja jest taka, że trudno Zeppelinów łączyć z jednym konkretnym nurtem, choćby takim eksponowanym na StH.
Daj Boże więcej takich “krzywdzących” utworów ;) A że ktoś później chce uogólniać, nie wnikając głębiej w twórczość zespołu? Jego strata!